|
SŁowo często bez wyrazu, bez duszy... |
|
|
|
Można mówić wiele - a tak naprawdę nie mówić nic. Można milczeć - wypowiadając tym samym treści, które zachwycą i pochłoną serca...Gdybyśmy traktowali każde spotkanie jak pierwsze a zarazem ostatnie nie byłoby miejsca na zbędne słowa (gadanie). Słowo jest bardzo nośne - zawiera bogactwo - ładunek myśli, które stopniowo przed nami odkrywa... Poprzez słowo rodzi się nadzieja, uśmiech, przyjaźń... Słowo daje życie - sens, ono potrafi wskrzeszać, unosić... Słowem można się karmić, żywić jak chlebem - nasycać spragnione serce i ducha. Bywa i tak, że słowo będzie burzyło, zacznie niszczyć, sprawiać ból, kąsać - aż ostatecznie zabije... Ty i ja - żyjemy słowem, posługujemy się nim na co dzień... Czy będzie ono jak dotyk poranka, który przynosi światu szansę, czy będzie mieczem, kóry przerwie życie?
SŁOWO W TWOIM SERCU i NA USTACH TWOICH... (Pwt 30,14; Rz 10,8)
SŁOWO W NASZYCH RĘKACH!
|