|
Siła? W Tobie - nie we mnie... |
|
|
|
Pewnego dnia doszło do dyskusji pomiędzy Północnym Wiatrem i Słońcem. Dyskusja dotyczyła tego, który z nich jest silniejszy. W tym czasie na drodze pojawił się podróżny i Słońce zaproponowało sposób rozstrzygnięcia sprawy. To z nich, które zdejmie z podróżnika płaszcz, będzie silniejsze. Wiatr przyjął wyzwanie i Słońce skryło się za chmurą. Wiatr zaczął dmuchać. Ale im mocniej dmuchał, tym mocniej podróżny zaciskał swój płaszcz wokół siebie. Wiatr posłał deszcz, nawet grad. Podróżny otulał się swoim płaszczem jeszcze bardziej rozpaczliwie. W końcu zdesperowany Wiatr poddał się. Słońce wyjrzało zza chmury i zaczęło świecić w całej swojej glorii na podróżnego. Po upływie krótkiego czasu podróżny zrzucił płaszcz. Jak tyś to zrobił? - spytał Wiatr. To było łatwe - odpowiedziało Słońce. - Wystarczyło rozświetlić dzień. Łagodność dopełniła dzieła.
Wiatr - to ja i Ty... A Słońcem jest ON, który dotyka delikatnie... Miłość jest cierpliwa - nigdy gwałtowna! 1 Kor 13,4
|