|
SOBOTA 20.09.08. Szliśmy do szpitala na wewnętrzny... Deszcz, który spadał chciał nam coś powiedzieć-teraz to wiem. W drodze-przy jednym z kościołów czterech biło jednego... To Zło rozmnażało się odbijane pięściami... Tak' bo - Zło pęcznieje, rośnie jak "grzyby po deszczu"...
Oko za oko... Mt 5,28 I żyjąc tym rytmem "płodzisz" wciąż więcej i więcej - a żonie mówisz: kocham. Tu nie ma miłości - to tylko semantyka w kiepskim wydaniu.
MIŁOŚĆ - pokonała Zło - wchłonęła je... Miłość nie oddała; nie wyszła na swoje' nie odpłaciła z nawiązką i co? Zło "upadło" jak przebita piłka, której nie podasz dalej... Nie próbujmy odbijać za wszelką cenę... sługa Baranka
|