Poniedziałek, 1 grudnia 2008r. Imieniny obchodzą: Natalia, Blanka, Eligiusz . XXXV tydzień okresu zwykłego.
Od Hare Kryszna do JEZUSA... PDF Drukuj Email
               Świadomy tego, że w życiu nic nie dzieje się przypadkowo, spotkałem się dzisiaj z moim przyjacielem (30.X.07 – godz. 1935). Opowiedział mi swoją historię – dał świadectwo, które mnie – kapłana, bardzo ujęło. Proszę, posłuchajcie…
                             
„Człowiek, który nie potrafi kochać, jest martwy za życia!”

Szkoła podstawowa – był to czas odkrywania umiejętności sportowych. Uprawiałem sport, lekkoatletykę, był to mój świat – w nim odkrywałem siebie. Szkoła średnia – to nowi koledzy, dzięki nim poznałem drogę lekkiego życia. Na imprezach nie byli ważni ludzie ale prochy i alkohol. Dzięki narkotykom nabywałem pozornej śmiałości, odwagi, czułem się pewnie…
Kiedyś wyszedłem wyrzucić śmieci – wróciłem po tygodniu (pojechałem na Rawę Blues-do Katowic). Alkohol pomógł mi w tym, że z rocznym opóźnieniem zakończyłem edukację w szkole zawodowej. Później zaczęło się tzn. „dorosłe życie” – nie była to wolna wola, ale samowola… Odbierałem zasiłek dla bezrobotnych… Przepijałem wszystko… Była pauza w ćpaniu, ale alkohol szedł maksymalnie. Poznałem dziewczynę, właściwie poznałem seks – Ona nie była ważna, ważne były doznania, przyjemności, których szukałem (rozstaliśmy się po 4 miesiącach). Były drobne kradzieże. Po co? Trzeba było zdobyć pieniądze na grzanie – na narkotyki. Kolejnym doświadczeniem było spotkanie z ludźmi z grupy Świadomość  Hare Kryszna. Przez 8 miesięcy byłem abstynentem, jednak życie bez dodatków (trawa, amfa, hera… ) nudziło mnie… Przez kolejne 2 lata górę nade mną wziął alkohol, w którym ukrywałem życiowe problemy. Podjąłem pierwszą pracę. Wszystkie pieniądze przewaliłem…
ImageW moim życiu pojawili się także Świadkowie Jehowy, mówili ładnie – nic więcej! (Sypali w d… piach). W 1996 r. trafiłem do ośrodka Monarowskiego w Misiadłach – prowadzili go ludzie ze Świadomości Kryszny. Po 3 miesiącach pobytu w ośrodku, pojachałem na Przystanek Woodstock. Na koncercie zespołu HOUK – Darek Malejonek powiedział: „Człowiek, który nie potrafi kochać, jest martwy za życia!” To był pierwszy dotyk Boga, który poczułem. Po raz pierwszy zatrzymałem się w życiu, gdy musiałem zrobić test na AIDS! Wciąż jednak byłem zdrowy… (Dzisiaj uważam to za cud).
1 stycznia – 97 r. wszedłem do kościoła... Doświadczyłem ogromnego upokorzenia… Ludzie odwracali się ode mnie. Wychodząc z kościoła, nie zwracali na mnie uwagi… Czekałem aż wszyscy wyjdą. Wtedy wykrzyczałem słowa: „Panie JEZU! Zlituj się nade mną… (wystraszyłem kościelnego). Dzisiaj wiem, że właśnie wtedy rozpoczęła się dla mnie droga nawracania.  Jezus dał mi grupę Anonimowych Alkoholików, wśród których trzeźwiałem i trzeźwieję do dziś. Dał mi wspólnotę Salezjańską „PUSTYNIA MIAST”. Tam poznałem – Słowo Boga, MOCNE, ŻYWE i SKUTECZNE. Przypuszczałem, że chwyciłem Pana Boga za nogi, bo byłem trzeźwy, miałem dziewczynę (odeszła ode mnie po 7 latach). Mocny cios, trudne doświadczenie, którego sens pozwolił mi dostrzec BÓG! 
              Dzisiaj jestem ojcem. Bóg dał mi syna. Jestem szczęśliwym człowiekiem, który niesie krzyż… Jestem w związku cywilnym – nie mogę inaczej (przeszkoda w zawarciu związku małżeńskiego). JEZUS daje mi jednak odwagę i siłę do tego, abym potrafił kochać moją rodzinę, abym potrafił przebaczać i odkrywać sens swojej historii. Jest to moja historia zbawienia. To jak przejście przez Morze Czerwone – przez trudności, które spotykają mnie nie tylko w domu, ale także w pracy i na ulicy… Wiem, że idę do Nowego Nieba – do Ziemi Obiecanej… Bólem mego serca jest to, że nie mogę przystępować do Komunii Świętej. Nie mogę korzystać z sakramentów! Ten ciężar – składam na ręce Jezusa, ofiaruję go za moją rodzinę i tych, którzy mimo tego, że mogą – żyją w związkach niesakramentalnych. To mój dar dla Kościoła i za Kościół (dziękuję kapłanom, którzy niosą Chleb-pokarm dający Życie).     
Świadectwo dedykuję tym, którzy swoim „ja” depczą sakrament małżeństwa i kapłaństwa!
 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »