| Gościmy |
|---|
| Odwiedza nas 2 gości |
| Wyjście z Egiptu - prawda czy fałsz? |
|
|
|
|
Wśród uczonych istnieją dwie możliwości datowania Wyjścia : XV w. przed Chr., na co wskazuje przesłanie Biblijne oraz wiek XIII przed Chr. Co do pierwszej możliwości, biblijne opowiadania o podboju Kanaanu nie zawierają jakiejkolwiek wzmianki o Egipcie. Występuje także trudność gdy chodzi o świadectwa z dziedziny archeologii. Te pozwalają umieścić Wyjście na ok. 1240 przed Chr. A zatem gdyby Wyjście miało miejsce w XV w. znacznie wcześniej można by spodziewać się znalezienia jakichkolwiek dowodów na to, że Izrael osiedlił się w Kanaanie. Większość uczonych opowiada się jednak za datowaniem Wyjścia na wiek XIII. Jedną z racji, jest pojawienie się Izraela na terenie środkowego Kanaanu. To właśnie w tym czasie pojawili się w znacznej liczbie nowi osadnicy. Powstały osiedla, cysterny z wodą, przystosowywano górskie zbocza do uprawy roli. Nie ma jednak bezpośrednich dowodów na to, że tym, którzy dokonali zmian byli Izraelici. Znaczącą rolę w ustaleniu Wyjścia odgrywa słynna Stela Merneptaha. Zawiera ona hieroglificzne sprawozdanie z wojskowych wypraw faraona Merneptaha, w tym jednej do Kanaanu. Wyprawa opisana na steli może być datowana na 1205 przed Chr. Wielu uczonych traktuje stelę jako potwierdzenie datowania Wyjścia w XIII w. Są jednak i tacy, którzy zaprzeczają iż Wyjście miało miejsce właśnie wtedy, twierdzą, że Izrael opisany na steli, jest inny, odmienny od Izraela w Biblii. Jeden z czołowych historyków izraelskich Abraham Malamat, zasugerował, że nie należy szukać określonej daty Wyjścia ponieważ dotyczyło ono równomiernego odpływu Izraelitów z Egiptu, co trwało setki lat. A zatem poszukiwanie konkretnej daty jest daremne. Jednak to, że nie można umieścić Wyjścia w konkretnym czasie, nie oznacza wcale, że nie miało ono miejsca. To tylko wskazówka, która ukazuje iż nie można sprecyzować konkretnej daty. Kolejnymi trudnościami, które maja wpływ na ustalenie historyczności narracji, są trudności dotyczące trasy Wyjścia. Izraelici najwyraźniej nie poszli najkrótszą i najlepszą drogą do Kanaanu (Wj 13,17-18). W 33 rozdziale ks. Liczb przedstawia trasę podróży. Ukazuje przy tym miejsca, które znaczą przebieg całej trasy. Niestety większości z nich nie można zidentyfikować. Czy oznacza to zatem, iż miejsca są fikcją, czy może po prostu nie zostały jeszcze odkryte? Jednym z takich problematycznych miejsc jest bez wątpienia tzw. Morze Czerwone – Morze Sitowia (Yam Suf), gdzie właściwie już sama nazwa przysparza problemów.Podobny problem występuje w przypadku Góry Synaj. Jej także nie można zlokalizować. Nie oznacza to automatycznie, że nie ma Góry Synaj. Ukazuje to jedynie, że ani historycy, ani archeolodzy nie są w stanie jej zidentyfikować. Po otrzymaniu prawa na Synaju, Izraelici obozowali prze 38 lat w Kadesz-Barnea. Miejsce to poddano gruntownemu przebadaniu. Niestety nie znaleziono jakichkolwiek śladów z okresu wcześniejszego niż X w. przed Chr. Historycy jednak nie są w stanie zajmować się sprawami teologicznymi. Wszelkie cuda pozostają poza kręgiem zainteresowań historyków. To kwestia wiary – nie faktów czysto historycznych. Niewątpliwie autor biblijny nie interesował się w taki sposób historią, jak czynią to historycy. Zatem wszelkie relacje przede wszystkim opierają się na podłożu teologicznym - nie na tym , czy wszystko wydarzyło się dokładnie tak, jak mówi Biblia. Wyjątkowego charakteru nadaje bez wątpienia moc natchnienia, które stale zapładnia miliony ludzi, nadaje sens i pomaga w przeżywaniu własnej historii zbawienia – własnego wyjścia z niewoli Egiptu do nowej ziemi, którą jest wolność życia w Jezusie.
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
© Podkrzyżem.pl
Projekt i wykonanie: jqb.pl