| Gościmy |
|---|
| Odwiedza nas 1 gość |
| "WIELKA ŚWIATŁOŚĆ ZSTĄPIŁA DZISIAJ NA ZIEMIĘ." |
|
|
|
|
„Naród kroczący w ciemnościach
ujrzał światłość wielka; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło.” W betlejemską noc spełniają się słowa proroka Izajasza: zabłysło światło, zstąpiło dzisiaj na ziemię.
Dotąd ciemności spowijały całą ludzką naturę. I oto w jednym miejscu tej krainy zabłysło światło. Dociera ono do małej grupy ludzi. Są to pasterze przebywający w polu i trzymający straż nocną nad swoimi stadami. Tylko wobec nich wypełnia się tej nocy proroctwo Izajasza: „Chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli”. Tylko oni zobaczyli światłość wielką, która razi ich oczy, a równocześnie oświeca ich serca. Oni już wiedzą: „Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan”. Oni pierwsi, niejako uprzywilejowani dowiadują się o tych Narodzinach: „a to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. A dziś… dziś miliony ludzi na całym świecie wiedzą już i doświadczają prawdy o narodzeniu Jezusa. Światłość betlejemskiej nocy dotarła do wielu ludzkich serc. A jednak… jednak równocześnie we współczesnym świecie trwa mrok grzechu i potwornego zła, mrok wojen i konfliktów, mrok terroryzmu i nienawiści.O cóż prosić możemy w tę betlejemską noc, jeśli nie o to, aby światłość tej nocy docierała wszędzie, aby znajdowała przystęp do wszystkich ludzkich serc, aby powracała tam, skąd ją usunięto, aby budziła człowiecze sumienia. „Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele”- napisał prorok.Ci, którzy tej nocy przyjmują światłość wielką, znajdują również radość. Mrok świata zostaje przekreślony światłością Bożego Narodzenia. To nic, że na razie światłość ta jest udziałem tylko kilku serc: uczestniczy w niej Dziewica z Nazaretu i Jej Oblubieniec. To nic, że Maryi nie było dane wydać na świat swego Syna pod dachem betlejemskiego domu, gdyż „nie było dla nich miejsca w gospodzie”. To nie przekreśla radości ludzkich serc. Radość całego rodu człowieczego! Nadludzka, bo Boża radość! Czyż może być większa radość od tej; czyż może być lepsza nowina od tej, że człowiek został przyjęty przez Boga za syna w Bożym Synu, który stał się człowiekiem? Jest to radość, która wypełnia cały świat stworzony. Radość, która zstępuje z Nieba i wypełnia się w słowach: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których mam upodobanie”. W tę betlejemską noc jesteśmy sobie nawzajem szczególnie bliscy. Albowiem dla nas wszystkich przeznaczona jest ta radość. Jest to radość ludzi dobrej woli, ludzi zwyczajnych, prostych, żyjących pracą swych rąk. Tacy ludzie nie stają przed narodzonym Dziecięciem z pustymi rękoma. Nie stają z pustymi sercami. Przynoszą swoje dary! Odpowiadają darem za Dar! W tę noc każdy człowiek otrzymuje największy Dar. Sam Bóg staje się darem dla każdego z nas. Darem nie tylko przez słowo, które od Boga dociera do człowieka, ale przez Słowo, które stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas. Ks. Henryk Jędrzyński |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
© Podkrzyżem.pl
Projekt i wykonanie: jqb.pl