Środa, 7 stycznia 2009r. Imieniny obchodzą: Lucjan, Julian, Teodor . Okres Narodzenia Pańskiego. Św. Rajmunda z Penyafort, prezbitera.
Uczeń czy funkcjonariusz? PDF Drukuj Email
Ogołocić pozwoli się tylko uczeń...
Wielu deklaruje dzisiaj swoją otwartość i dyspozycyjność wobec Jezusa. Poprzez zgromadzenie liturgiczne w sposób uroczysty, we wspólnocie manifestuje swoją wiarę. Chrześcijanin jednak to nie ktoś, kto koncentruje się tylko na tym, aby spełnić pewnego rodzaju obowiązek religijny. Uczniem Jezusa nie jest się automatycznie, przez samą obecność, czynny udział w Liturgii czy regularne przystępowanie do Sakramentów świętych.. Nikt z nas nie rodzi się uczniem – człowiek nim się staje.   Ewangelista Marek relacjonując opis pojmania Jezusa, ukazuje pewną enigmatyczną postać – młodzieńca, który szedł za Jezusem odziany prześcieradłem na gołym ciele (Mk 14, 50-52). Nagi młodzieniec – jest postacią symboliczną. Ma znaczenie figuralne: przedstawia typ ucznia Jezusa, który za Nim idzie (por. Mk 33b). 
Ci, którzy zapewniali o swojej wierności, rozproszyli się – uciekli. Uczeń jednak idzie pod prąd. Nie tam gdzie większość, on idzie za Nim. Idzie pod prąd właśnie dlatego, że jest z Jezusem. Tylko On uzdalnia do takiej egzystencji. W mentalności świata taka postawa jawi się jako nieproduktywna, bez sensu – bez profitów (Jezus idzie w Śmierć). Symbolem takiej logiki mogą być ci wszyscy, którzy próbują powstrzymać młodzieńca. Ten jednak zostawia prześcieradło i nagi ucieka. Ta nagość również ma znaczenie symboliczne. To zapowiedź tego, co stanie się później, gdy Jezus wyjdzie nagi z grobu, w którym zostawi prześcieradło.
Nagość młodzieńca ukazuje radykalizm w pójściu za Jezusem. Nie ma tu żadnej próby przyodziania się w cokolwiek (własne siły, pomysły, programy). I choć zabrano mu wszystko – idzie pod prąd, w sposób świadomy i dobrowolny pozwala na ogołocenie (z siebie). Nie jest to tylko jakaś zwykła ucieczka od tych, którzy usiłowali go zatrzymać. To manifestacja wolności, którą człowiek – uczeń może odnaleźć w Tym, który rozerwał więzy śmierci, który ogołocony pozwolił przyodziać się chwałą z wysoka (Flp 2,6-11).
ImageByć uczniem Jezusa to pozwolić prowadzić się Jemu tam, gdzie samemu nigdy by się nie poszło. By jednak przeżyć wyjście – paschę swojego życie, trzeba pozwolić na ogołocenie. Nie tylko z tego co nam zbywa, co już niepotrzebne, bezwartościowe, co ewentualnie możemy oddać. Doświadczyć nagości to pozwolić zedrzeć z siebie wszystko to, pod czym chcemy się ukryć – nasze różnego rodzaju zabezpieczenia życia po swojemu. Ten proces dokonuje się zawsze przy pomocy innych. Jeśli pozwolimy ogołocić się drugiemu ze swojego „ja”, doświadczymy mocy Zmartwychwstałego, który i nas może przeprowadzić przez śmierć do życia.
Kościół nie jest wspólnotą ludzi, którzy dzięki Jezusowi pozbędą się sytuacji dyskomfortowych. Kościół to miejsce w którym człowiek żyjący w oparciu o Jezusa, może przeżywać momenty odarcia z szat i w nich odnajdując Dawcę Życia, może błogosławić Jego Imię – manifestując Dobrą Nowinę (Dz 3,15).
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »