| Gościmy |
|---|
| Odwiedza nas 1 gość |
| Faryzeusz czy celnik? |
|
|
|
|
Wiele z naszych rozmów z Panem Bogiem jest tylko pozornym usprawiedliwianiem siebie. My nie stajemy przed Barankiem w „poczuciu, że jesteśmy ludźmi słabymi i grzesznymi”, ale nasz właściwie monolog sprowadza się do tego, by przekupić Pana Boga. Atakujemy Go jakimiś zwyrodniałymi, tanimi tekstami. Obrzydliwymi, pustymi „racjami”, które z naszego ludzkiego punktu widzenia wydają się być słuszne.
-„Panie, bo przecież Ty wiesz…ja tak naprawdę taki nie jestem, bo to Ona zaczęła! Sama się o to prosiła!” Takie auto-usprawiedliwianie siebie to jak walka o niewinność. Otóż nie ! Nie ma niewinnych ! „Złudzenie własnej niewinności jest bardzo dziecinne!” Stawianie siebie w „kolorowym świetle” jest bardzo toksyczne. Uzależnia! Dochodzi do tego, że nie jesteśmy w stanie dostrzec w sobie tego co złe, niedobre, tylko widzimy, że wszystko w nas jest ok. Taki trochę superStar ! Niczym amerykańska gwiazda Hollywood ! Najczęstszy błąd odczłowieczenia jest właśnie taki, że moje „ja” jest jedyne, niepowtarzalne i najlepsze !(por. Łk 23,41a) Czyli tak właściwie co?! Nabroję, nagrzeszę a później jeszcze nie mam się odwagi do tego przyznać bo chyba mi duma na to nie pozwala?! Trzeba być w pełni odpowiedzialnym za swoje czyny! Trzeba w końcu zdać sobie sprawę z tego, że tylko On może oczyścić z grzechu, że tylko On może pomóc! Nasz kompleks anty-inteligencki sprawił, że w pełni utraciliśmy wszelkie wartości moralne. Gdzieś się zagubiliśmy (Łk 15,1-7). Tak często trudno jest nam znaleźć Pana Boga – bo tak naprawdę nie mamy Mu nic do powierzenia oprócz…własnego EGOIZMU, a to zdecydowanie za mało! Ty człowieku masz stanąć przed Bogiem z tymi wszystkimi swoimi „niedoskonałościami” i z pokorą prosić o przebaczenie ! (Łk 18, 13b). Przyznaj się w końcu do tych swoich błędów i grzechów, jakie popełniłeś przeciwko Niemu ! Fakt, że siebie z przeszłości nie możesz się wyrzec, ani czasu też nie cofniesz, ale możesz postanowić lepszą przyszłość ! Tylko musisz chcieć odnaleźć tę właściwą drogę (J 14,6). Musisz pozwolić na to, by On mógł Cię kształtować ! (Ps 143,2) Takim najwłaściwszym miejscem na spotkanie i szczerą rozmowę z Panem Bogiem jest konfesjonał. Przez Sakrament Pokuty człowiek widzi, że to wszystko co otrzymywał od Pana było dobre, a on na to dobro odpowiadał samym złem. Widzi też, że Bóg Miłosierny okazuje jeszcze więcej miłosierdzia i zainteresowania właśnie nim – zwykłym grzesznikiem (J 8,11). Pozwólmy, aby ta Jedyna i Niepowtarzalna Miłość przemieniała nasze „chore dusze”, bo jak mówi Jezus: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”(Mk 2, 17). A może i Ty jesteś jednym z nich? |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
© Podkrzyżem.pl
Projekt i wykonanie: jqb.pl