Wtorek, 2 grudnia 2008r. Imieniny obchodzą: Balbina, Paulina, Bibiana . XXXV tydzień okresu zwykłego. Bł. Rafała Chylińskiego, prezbitera.
Echo Słowa
Sprawa podatku? Mt 22,15-21. PDF Drukuj Email
KOMENTARZ do czytań na 29 niedzielę zwykłą.
I czytanie - Iz 45,1.4-6; Ps 96; II czytanie - 1 Tes 1,1-5b; Ew. Mt 22,15-21.


Fragment Ewangelii oferowany nam w Kościele na niedzielę 19 października, ukazuje w szerokim kontekście kwestię sporów z przeciwnikami w świątyni. Uczeni w Prawie, faryzeusze, arcykapłani i starsi ludu - wystawiając Jezusa na próbę stawiają podchwytliwe pytanie, dotyczące sprawy podatku: "Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie?" (Mt 22,17). Pytanie może wydawać się zasadne, dla wielu interesujące - przecież chodzi o pieniądze... Faryzeuszom nie chodzi jednak o uzyskanie odpowiedzi jako programu dla dalszego działanie w sprawie płacenia podatku. (Peruszim-znaczy "oddzielony", odseparowany od wszelkiej nieczystości, od prostych ludzi, którzy nie przestrzegają przepisów Prawa). Faryzeusze po prostu chcieli pochwycić Jezusa w mowie - naradzali się, w jaki sposób Go podejść (Mt 22,15). Temat pieniędzy - zawsze jest na czasie - zawsze interesuje, intryguje, ciekawi - szczególnie gdy chodzi o pieniądze w Kościele... Dlatego też kwestia podatku, wydaje się problemem chwytliwym dla wielu. "Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: Czemu mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy?" (w. 18). Bóg nie dysponuje pieniędzmi, które mogą dzielić, niszczyć i burzyć! ON daje nam siebie - nie jest więc tylko nauczycielem, jednym z wielu (por. 22,16),  ale prócz wiedzy, informacji, nauczania jak żyć - otwiera możliwość nowej egzystencji - przynosi nowe spojrzenie, które nie jest owocem wyuczonym (teoretycznym) ile darem i mocą Ducha Świętego (II czytanie - 1 Tes 1,5). O wiele łatwiej jest stawiać niewygodne pytania, tylko po to, aby potwierdzić swoje racje i utwierdzić się w przekonaniu o tym, że prawda należy do mnie - niż przyjąć JEZUSA - Prawdę, która uwalnia od fałszu (bogowie świata Iz 45,6). Faryzeusze, gdy to usłyszeli - zmieszali się i odeszli, zostawiwszy Go... Ty też chcesz odejść?
 
Dróg jest wiele! PDF Drukuj Email
25 NIEDZIELA ZWYKŁA - Liturgia Słowa:  Iz 55,6-9; Ps 145; Flp 1,20c-24.27a; Mt 20,1-16a 
Rozważania tekstu przeprowadzone we wspólnocie Kręgu Biblijnego!

To, że Jego drogi nie są naszymi (por Iz 55,8) jest bardzo czytelne,  widoczne choćby w przypadku podejmowania decyzji-zarówno tych banalnych, spontanicznych jak i kluczowych' tych na całe życie. Mamy własny sposób wartościowania pewnych spraw, wydarzeń, także ludzi... Często zakładamy, że to nasz punkt widzenia jest jedyny-słuszny i właściwy' po prostu najlepszy!
W tej pewności siebie-może nam umknąć otwartość na Boże działanie-człowiek może nabrać takiej pewności, że będzie szukał u Boga (modlitwa) tylko potwierdzenia. Masz już gotowe rozwiązanie a Bóg ma to tylko przyklepać! Prorok nawołuje, zachęca abyśmy szukali Go, gdy pozwala się znaleźć (Iz 55,6) - jest blisko. Na spotkanie z NIM trzeba wyruszyć, przecież Boga trzeba szukać' wpierw tam gdzie jesteśmy! Nie ma sytuacji prozaicznych, banalnych. To właśnie tam - trzeba nam pytać JEZUSA jaka jest Jego propozycja, oferta realizowania życia (czego dokanoć, jak postąpić?). Tu bardzo szybko zobaczymy jak różni się nasz sposób pojmowania relacji i zachowań od Bożego sposobu działania, rozwiązywania spraw.
Tym co daje gwarancję jedności w myśleniu, postrzeganiu i realizacji zamysłu Boga wobec nas samych i tych, których mamy obok siebie jest DUCH PAŃSKI - Duch Jezusa! Jeśli On będzie w nas uwielbiony - wywyższony, czyli postawiony na świeczniku-na 1 miejscu, wtedy możesz spać spokojnie :) (Flp 1,20). Wtedy masz pewność, że zostałeś "nasiąknięty", wypełniony po same brzegi Jego Duchem. Odkrywasz wtedy wolność od siebie - od zależności czy interesów związanych z wyborem drogi. W otwartości' poddajesz się Prowadzącemu bez względu na okoliczności, które mogą wydawać się porażką (śmiercią-czyli przegraną) por. Flp 1,21. Udostępniony DUCHOWI PANA - dokonujesz dzieł nie tylko ze względu na siebie ale przede wszystkim dla tych, którzy analizując twoją postawę czy zachowanie-będą mieli okazję zobaczyć Tego, który uzdolnił Cię do przyjmowania trudnej drogi. Tak dokonuje się EWANGELIZACJA (werset 25).
Może dzisiaj jesteś jak przewrotny robotnik w winnicy, który żyjąc pod dyktando swojego "ja" - swojego ducha - chce być we wspólnocie Kościoła dla jakiejś korzyści (spokój, majątek, zdrowie, pochwała).
Zwróćmy uwagę na fakt, najeci do pracy w winnicy wczesnym rankiem otrzymali takie samo wynagrodzenie jak ci, którzy zostali zatrudnieni o godz. 3,6,9,11! Wszyscy otrzymali denara! Zatrudnieni najwcześniej, szemrali wobec gospodarza - kierowani chęcią zarobku (zob. Mt 20,11). Można żyć w Winnicy (Kościele) owładnięty własnym duchem - z własnymi racjami, prywatną wizją sprawiedliwości. Jest to postawa niewolnika, który jest we wspólnocie dla samego siebie (najważniejsze jest to, co chcę w danym momencie przeżyć, doświadczyć, otrzymać). Właściwie - denar - suma oferowana jest tylko przynętą, dzięki której możesz wejść w zupełnie inny wymiar życia - życia nie dla siebie. Jest to promocja, z której każdy może skorzystać! W taki sposób ujawnia się BOŻA DOBROĆ i SPRAWIEDLIWOŚĆ (w.15) 
Trudno jest nam odkryć i zarazem przyjąć do wiadomości, że łaską jest już sama praca, obecność w Kościele, który nie kilkunastu duchów, kilku prawd, dróg, rozwiązań ale ma JEDNEGO BOGA OJCA, SYNA i DUCHA UŚWIĘCICIELA!

BĄDŹMY WOLNI OD SIEBIE - SWOICH RACJI - OD SWOICH bogów!

ADONAJ EHAT - BÓG JEST JEDEN                                                                                                wojownik PANA
 
I PDF Drukuj Email

Niedziela, 14 września 2008

PODWYŻSZENIE KRZYŻA ŚWIĘTEGO

ŚWIĘTO

 Czytania mszalne : (Lb 21, 4b-9; Flp 2, 6-11; J 3, 13-17).
    W Księdze Liczb widzimy historię narodu wybranego. Dzisiaj On pokazuje nam scenę jadowitych węży oraz węza miedzianego.
    Jego figurą może być już wąż z Księgi Rodzaju. Widzimy zatem niewątpliwie  podobieństwo tych dwóch Ksiąg. Zarówno w jednej, jak i w drugiej Księdze ludzie chcieli żyć w oderwaniu od Boga - po swojemu. Naród wybrany szemrał przeciw Bogu. Adam i Ewa także szemrali.
Izraelici myśleli, że gdy będą szemrać to Pan Bóg spełni wszystko to, czego oni pragną. Tutaj pragnęli chleba i wody (patrz Lb 21, 5b). Bóg jednak czyni inaczej. Zsyła palące węże. W Księdze Rodzaju zaś Jahwe wypędza z Raju mężczyznę i kobietę. 
Objawia się nam tutaj paradoks pedagogiki Pana Boga. On nie zesłał węży o to, aby wszystkich pozabijać, lecz po to, aby ludzie się do Niego się zbliżyli. Tak samo ma się rzecz z pierwszą Księgą Pięcioksiągu. Bóg nie wydalił z Raju Adama i Ewy, ponieważ się na nich obraził. On ich wydalił z powodu Jego troski wobec nich. Aby ich chronić.
    Zarówno Izrael jak i Adam i Ewa myśleli, że Pan Bóg ich odtrącił. Stracili poczucie kochania. To są właśnie konsekwencje grzechu! Pan Bóg się nie zmienia, to człowiek się zmienia, to jego sposób myślenia jest zniekształcony. Człowiek, czyli każdy z nas - nie zapominajmy o tym!
    Dzisiejsze pierwsze czytanie mówi nam, że owszem: możemy żyć bez Boga, ale to, co czynimy bez Niego jest martwe i bez sensu.
    Drugie czytanie zaś ukazuje Chrystusa jako wzór pokory.
W greckim tłumaczeniu Pisma jest mowa o tym, że Jezus nie uważał swojej równości z Bogiem za zdobycz. Nie trzymał tego bardzo mocno w swoich rękach jak często my to robimy. Pan Jezus wszystko to oddał wchodząc na krzyż, ponieważ przyszedł po to, aby zbawić świat (por. J 3, 17), aby umrzeć i pokazać, że ma życie.
Flp 2, 11
    Jezus jest Panem ku chwale Boga, nie swojej. My chcemy żyć ku swojej chwale, dlatego boimy się krzyża i od niego uciekamy.