Wtorek, 2 grudnia 2008r. Imieniny obchodzą: Balbina, Paulina, Bibiana . XXXV tydzień okresu zwykłego. Bł. Rafała Chylińskiego, prezbitera.
Jestem diakonem... PDF Drukuj Email
Nie chcę, aby ten tekst był suchym i teoretycznym wykładem na temat tego, kim jest diakon. Raczej chodzi mi o moje doświadczenie bycia diakonem. Możecie to potraktować jako świadectwo. Bo dla mnie ten artykuł jest takim świadectwem, powrotem do tego wspaniałego momentu, kiedy pewnego czerwcowego, niedzielnego popołudnia ksiądz biskup Józef Szamocki w Katedrze toruńskiej konsekrował mnie do tej posługi.  Czym jest diakonat? Jest to pierwszy stopień kapłaństwa. Kapłaństwo służebne bowiem, do jakiego Jezus Chrystus mnie powołał, dzieli się na 3 stopnie: diakonat, prezbiterat i episkopat. Diakon jest osobą duchowną, podlegającą władzy biskupa, któremu podczas święceń przyrzeka posłuszeństwo. Podstawowym obowiązkiem diakona jest posługa biskupowi. Diakon może odczytywać Ewangelię podczas Mszy Świętej, głosić homilie i kazania, przewodniczyć nabożeństwom i błogosławić. Jest zwyczajnym szafarzem Eucharystii, czyli może rozdawać Komunię Świętą podczas Eucharystii i zanosić Ją do chorych. Może odprawiać pogrzeby. Mogę w końcu udzielić sakramentu chrztu oraz błogosławić związki małżeńskie.

ImageMoje powołanie do bycia kapłanem jest wielką łaską i darem, jaki otrzymałem od Pana Boga. Przede wszystkim doświadczyłem na sobie wielkiej i niewysłowionej miłości Bożej. Całkowicie nie zasługiwałem na to. Są mądrzejsi i bardziej pobożni ode mnie, którzy bardziej by się nadawali do kapłaństwa. Bóg jednak nie liczy się z tym. Doświadczam tej miłości, która przemienia i nadaje sens życiu, rodzi radość i pokój w sercu. To jest niesamowite, jak Pan Bóg może zadziałać w życiu człowieka. I nigdy nie zniewala. Wprost przeciwnie. Służąc Mu, przyrzekając posłuszeństwo i przyjmując celibat, nie jako ciężar, ale dar, staję się szczęśliwszy. I nic wspanialszego nie mogło mnie nigdy spotkać.

Przynależność do Chrystusa to stawanie się Jego uczniem, podążanie za Nim, wypełnianie Jego woli, a przede wszystkim wzrastanie w miłości. To upodabnianie się do Niego. Ja odpowiedziałem na wołanie Jezusa Chrystusa: Pójdź za Mną. I wiem, że to jest moja droga.
Każdy dzień jest dla mnie jednym wielkim dziękowaniem za to, że uczynił mnie diakonem, a w niedalekiej przyszłości prezbiterem, czyli tym, który może odprawiać Eucharystię i jednać ludzi z Bogiem w sakramencie pokuty i pojednania.

Chwała Panu!
 
« poprzedni artykuł